Mazurek z masłem orzechowym, karmelizowaną pomarańczą, gorzką czekoladą i solą.

IMG_3935mazurek

Muszę się Wam przyznać, że mazurki nigdy nie były obecne w moim rodzinnym domu. Ba! Gdy zabierałam się za takowego po raz pierwszy (jakieś dwa lata temu) nie miałam pojęcia ‚czym to się je’…dosłownie i w przenośni ; ). Mazurek, po prostu nie kojarzył mi się z niczym. Może właśnie dlatego, całkowicie dałam się ponieść fantazji i stworzyłam mazurek, który jest kompozycją prawie wszystkich moich ulubionych smaków. No, może brakuje jeszcze tylko tahini, ale na nią mam już inny, mazurkowy pomysł ; ).

IMG_3889mazurek

Składniki:

Dół
  • 1 szklanka mąki (u mnie ryżowa, jaglana i 1 łyżka skrobi ziemniaczanej)
  • 1 szklanka mielonych migdałów
  • słodzidło (u mnie 4 łyżeczki ksylitolu, 2 łyżeczki stewii, 1 łyżka agawy)
  • 1/3 szklanki rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 1/2 szklanki mleka kokosowego z puszki
  • skórka z połowy pomarańczy
  • szczypta soli
Góra
  • 1 szklanka orzechów ziemnych (lub gotowe masło orzechowe, bez dodatku cukru)
  • pół pomarańczy ze skórką
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 2 garści migdałów
  • stewia
  • syrop z agawy
  • sól różowa lub morska (gruba)

IMG_3916mazurek

Przepis:

Pierwsza część – dół. Najlepiej zrobić dzień przed podaniem.
  1. Nagrzewamy piekarnik do 180C.
  2. Myjemy pomarańczę i wyparzamy ją wrzątkiem. Obieramy skórkę z pomarańczy.
  3. Najlepiej w dwóch miskach, mieszamy ze sobą składniki na ‚dół’ mazurka – w jednej misce składniki suche, w drugiej mokre. Łączymy obydwie miski i dokładnie mieszamy. Masa będzie miała nieprzyjemną konsystencję – kleistą i trudną do opanowania ręcznie, dlatego najlepiej posługiwać się łyżką.
  4. Kwadratową formę do ciasta wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy na nią masę na ciasto (grubość na jeden palec) i równomiernie rozprowadzamy po papierze.
  5. Wkładamy do piekarnika i pieczemy aż się zarumieni, około 40 minut w 180C.
  6. Odstawiamy do ostygnięcia.
Druga część – góra.
  1. Rozgrzewamy piekarnik do 180C.
  2. Drugą część wcześniej sparzonej (i nie obranej) części pomarańczy, kroimy w plasterki.
  3. Na blachę kładziemy folię, na której układamy plasterki pomarańczy. Każdy plasterek polewamy odrobiną agawy (można wycisnąć ją do osobnego naczynia lub na łyżkę i przy użyciu osobnej łyżeczki lub pędzelka, rozprowadzić ją po każdej pomarańczy)  i wkładamy do piekarnika.
  4. Na drugią blachę wsypujemy orzechy ziemne i prażymy ok. 10 minut (uważając by się nie przypaliły).
  5. Gdy orzechy są już gotowe, wyciągamy je z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia. Temperaturę piekarnika zmniejszamy do 130C i zostawiamy pomarańcze na kolejne 20 minut.
  6. Po 20 minutach wyciągamy pomarańcze i przewracamy je na drugą stronę. Polewamy je z drugiej strony agawą i lekko sproszkowaną stewią/ksylitolem. Wkładamy do piekarnika do czasu aż zaczną się karmelizować (ok. 20-30 minut), sprawdzając co jakiś czas czy się nie przypalają.
  7. W czasie gdy pomarańcze się karmelizują, bierzemy się za masło i czekoladę:
    1. W tym czasie miksujemy orzechy ziemne w blenderze – aż do uzyskania konsystencji masła orzechowego. Jeżeli mamy słaby siekacz/blender i po paru minutach blenderowania, orzechy nadal nie przypominają masła, można  dodać 1 łyżkę oleju (najlepiej orzechowego). Solimy do smaku.
    2. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (woda nie może się gotować!) i dodajemy 1-2 łyżki agawy.
  8. Wyciągamy dół mazurka i smarujemy go masłem orzechowym. Na warstwie orzechowej układamy pomarańcze. Teraz czas na czekoladę, którą nakładamy formując dowolny wzór (zostawiając w misce, na ściankach odrobinę czekolady). Mazurka posypujemy lekko grobą solą.
  9. Siekamy jedną garść migdałów i posypujemy nimi całe ciasto. *Teraz siekamy drugą garść orzechów i wrzucamy ją do miski z czekolady. Dodajemy odrobinę agawy (ok. 1 łyżeczki) i dokładnie zbieramy migdałami całą czekoladę. Powinny uformować się z nich kuleczki.
  10. Kuleczki migdałowe (ok 5 sztuk) układamy na cieście. Całość ciasta lekko polewamy agawą (w formie zygzaka :)). Odkładamy do zastygnięcia i gotowe!

*kuleczki migdałowe można pominąć.

 

IMG_3926mazurek

 

4 comments

  1. wspaniały mazurek, w zdrowsyz wydaniu, czyli w takim, jakim lubię! 🙂

  2. Zupełnie wyjątkowy mazurek, musiał smakować obłędnie! 🙂

  3. Gosia Głaszczka

    Żałuję, że u mnie na święta takiego nie ma!
    Choć pewnie nie zdążyłby ostygnąć 😉

    1. Fill The Bowl

      Haha, Gosiu, u mnie to największy problem:).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.