Pasztet warzywny z kaszą jaglaną i żurawiną

pasztet_8

Wielkanoc zawsze oznaczała dla mnie pasztet. Przez większość życia był nim ten roboty mojego dziadka, mięsny i glutenowy. Pewnej Wielkanocy postawiłam na stole pasztet wegański (nikomu nie wspominając o jego roślinnym pochodzeniu oczywiście), a gdy ten zniknął za jednym posiedzeniem, wiedziałam, że będzie stałym elementem wielkanocnego stołu. I tak już jest z nami od paru lat, co roku inny, co roku tak samo dobry. Tym razem z kaszy jaglanej, z dodatkiem żurawiny i słonecznika.

pasztet_1

 

pasztet_18

Pasztet warzywny z kaszą jaglaną i żurawiną


  • 200g kaszy jaglanej
  • 50g słonecznika
  • 7 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 2 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 50g selera
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 2 łyżeczki majeranku
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 6 ziaren czarnego pieprzu
  • 2 łyżeczki soli
  • ⅓ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • ⅓ łyżeczki białego pieprzu
  • 2 łyżeczki syropu z agawy
  • 3 łyżeczki bezglutenowego sosu sojowego
  • 25g suszonej żurawiny

Sposób przygotowania

  1. Przepłukaną w zimnej wodzie kaszę przesypujemy do garnka i zalewamy 2 szklankami wrzątku. Gotujemy bez przykrycia z ziarnami pieprzu, zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Gdy woda wyparuje zdejmujemy z gazu.
  2. W czasie gdy gotuje się kasza, obieramy i kroimy (w dużą kostkę lub plasterki) wszystkie warzywa.
  3. W osobnym garnku rozgrzewamy olej kokosowy. Gdy garnek jest już nagrzany, wrzucamy cebulę i smażymy ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy resztę warzyw. Z ugotowanej kaszy wyciągamy ziele angielskie, pieprz i liście laurowe i przekładamy je do warzyw. Dusimy pod przykryciem, aż wszystkie warzywa będą miękkie.
  4. Gdy warzywa są już miękkie, wyciągamy ziele, pieprz i liście laurowe.
  5. Do garnka z warzywami dodajemy kaszę jaglaną i słonecznik. Dokładnie mieszamy.
  6. Dodajemy resztę składników (oprócz żurawiny) i dokładnie blenderujemy.
    Przekładamy do keksówki, smarujemy pędzelkiem z góry olejem kokosowym, pieczemy do zarumienienia (ok. godzinę) w 185 C.

pasztet_20

 

pasztet_8

4 comments

  1. Pasztet znakomity. I co najważniejsze zdrowy !
    U mnie miał poczekać na wielkanocne śniadanie, no ale niestety nie doczekał.
    Pozdrawiam!

    1. Skąd ja to znam;). Ważne, że smakował! Pozdrawiam również:).

  2. Idealnie, pysznie, bardzo! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.